Bliskość



Są tacy mężczyźni, co to potrafią odkryć kobiety niebywałość. To, że w słońcu jej brązowe oczy robią się szmaragdowe. To, że wypowiadając żart figlarny lekko potrząsa głową. Że ma zalotnego pieprzyka powyżej lewej piersi i też tam po prawej stronie na szyi. Że na lewym przedramieniu, jakby się dokładnie przyjrzeć, dostrzec można słodkie skóry wgłębienie. Że za każdym razem przed zaśnięciem musi napić się wody i nawilżyć usta balsamem, a po obudzeniu mruczy jak kot, gdy się ją delikatnie gładzi. Wiem, że są tacy mężczyźni, co się potrafią tą niebywałością zachwycić. 

Czasem wydaje mi się, że jesteśmy nie razem, a obok siebie. Tak bardzo przypadkiem jak osoby stojące w kolejce do okienka z biletami.  

I nie wiem. Naprawdę nie wiem, na czym polega moja i PWY bliskość. 
A przecież oboje jesteśmy jej więźniami.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...