Bangkok


Wtorek, 8 czerwca 2004 (Z plecakiem przez Azję)
Bangkok / Tajlandia


Bangkok. Miasto o zaskakujacej liczbie wat'ow (buddyjskich swiatyn) oraz wszedzie porozwieszanych wizerunkach pary krolewskiej, otoczonych tandentnie pozlacanym sloneczkiem.

Bangkok i jego królowa w słońcu

Wat'y sa zdecydowanie nudnawe w swoim kiczowatym, krzykliwie kolorowym stylu. Mimo ze niektore naprawde robily wrazenie wielkoscia zamieszczonych w srodku posagow Buddy, nie przypadly mi one zbytnio do gustu. 

Stopy leżącego ogromniastego Buddy

Świątynny zwierzaczek

Świątynny strażnik

Zdjecia pary krolewskiej znajduja sie po srodku glownych ulic, w sklepach, restauracjach, no i oczywiscie domach. Mowic zle lub z nuta ironi o parze co najmniej nie wypada.

A potem zaszalalam. Po bardzo dlugim spacerze udalam sie do poleconego mi przez znajoma Tajke miejsca, gdzie robia wysmienity masaz. I byl wysmienity. Prywatny przyciemniony pokoik, relaksujaca muzyka, kapiel i masaz olejkami. Cudownymi dlonmi...

Odlecialam bardzo daleko.

A potem zauwazylam, ze wyostrzyl mi sie wzrok. Na kilka godzin jedynie...



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...