Degustacja win w Barossa Valley


Poniedziałek, 3 maja 2004 (Z plecakiem przez Azję)
Barossa Valley / Australia


Adelaide jest uroczym miasteczkiem z uroczymi budynkami. Wielu Azjatow. I tyle.

Caly dzien spedzilam bowiem w Barossa Valley, gdzie znajduja sie jedne z najstarszych krzewow winnych na swiecie. Niektore maja po 150 lat. Australijskie i chilijskie winnice nie podzielily jako jedyne losu europejskich i amerykanskich. W te okolice szkodnik, ktory zjadal krzewy od korzeni nie zawedrowal. To dlatego krzewy we Francji maja najwyzej po 70 lat. 

Palenie winnic

Jezeli juz tak historycznie... to dawno temu wokol pola krzewow winnych sadzono dzikie roze. Szkodniki zawsze atakowaly najpierw te wlasnie kwiaty. Stad plantator nie musial sprawdzac kazdego drzewka na hektarach pol. Wystarczylo obejsc je wokolo i poobserwowac roze. Obecnie w tym regionie 1ha kosztuje 500 tys. australijskich dolarow (1AUD=0,75USD). 

Winnice w Barossa Valley

Caly dzien spedzilam smakujac wina z winnic Orlando (slawne wina Jacob's Creek), Richmond czy Bethany. Biale i czerwone porto tez bylo (tutaj usmiech w strone Stiles). Wszystko wysmienite tak bardzo, ze w glowie mi sie niezle zakrecilo ;). W miedzyczasie byl tez grill. Miedzy innymi mieso kangurze, ktore tutaj je sie przynajmniej 2 razy w tygodniu. Trzeba je spozywac, kiedy jest bardzo gorace. W przeciwnym razie robi sie gumiaste - nie do pogryzienia. No coz. Musze przyznac, ze przepyszne.

80% winogron w regionie zbiera sie za pomoca maszyn. Pozostale 20% pozostawia sie pracy niewolniczej - czyli backpackers'om ;). Dla zaspokojenia ciekawosci placa za godzine wynosi 30AUD, czesto opacane sa 3 posilki dziennie oraz zakwaterowanie. Do tego dochodzi bezplatna konsumpcja duzej ilosci napojow wyskokowych. Chyba niezle, nie?

W latach 70-tych Nowa Zelandia zaprzestala uzywania korkow do zamykania win w butelkach. Zamiast tego wprowadzono zwykle nakretki. To, co oczywiste, kojarzyly sie z tanimi winami. Dlatego tez wina przestaly sie sprzedawac. Obecnie wina z Barossa Valley korkowane sa wlasnie ta metoda. Otoz okazalo sie, ze korki same z siebie nadaja winu okreslona palete zapachu zabijajac jego naturalne walory zapachowe. Wina zazwyczaj lezakuja skierowane w dol, gdyz w przeciwnym razie korek moze wyschnac. Jezeli wyschnie, kurczy sie a wino ulega oksydyzacji - najzwyczajniej w swiecie psuje sie. Stad wlasnie bakterie z korka przedostaja sie do wina. Nic takiego nie ma miejsca w przypadku zwyklej nakretki.

Matt, ktory nas oprowadzal, jest synem wlasciciela jednej z winnic. Pokazal nam 600 probek roznych zapachow, ktore musi rozpoznawac w winach. Zrobilismy maly konkurs. Ja niestety nie wypadlam dobrze. Myslalm, ze jagoda to wanilia a czeresnia to pomarancza... No coz ;). Najciekawsze z tego wszystkiego bylo to, ze sedziowie musza rowniez nauczyc sie "brzydkich" zapachow w stylu zgnilego jajka czy jablka, konia, siarki etc. 

Dowiedzialam sie, ze zapachow mozna sie nauczyc. Problem jednak tkwi w ich prawidlowej identyfikacji. Zapach jest wazny z kilku powodow. W degustacji wina mocno wstrzasa sie winem by wydobyc bukiet. Zapach dostaje sie do nosa wywolujac okreslona reakcje kubkow smakowych. Dopiero wtedy przygotowane sa one na faktyczne musniecie odrobina wina. Cudowne...

Na zdrowie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...