Prezentacja



Stojąc przed widownią składającą się z około trzydziestu kobiet nagle zdałam sobie sprawę, że to mój pierwszy raz. W ciągu całych pięciu lat pracy ani razu nie miałam bowiem okazji wygłosić mowy przed kobietami! Zupełnie nie zdawałam sobie z tego sprawy...

Przed sobą miałam mniej lub bardziej groźnie wyglądające przedstawicielki płci pięknej w różnym wieku, o różnym guście (od kolorowych szat dwoiło mi się przed oczami), wykształceniu i doświadczeniu. Wszystkie w klubie Seoul International Business and Professional Women Networking. Dotarło do mnie, że moje dopięte już na ostatni guzik metody prezentacji wcale nie muszą się sprawdzić przed tego rodzaju publicznością. Czułam się bardzo onieśmielona.

Początki były trudne, twarze niezbyt przyjazne. Atmosfera spotkania zupełnie inna od tej, do której już zdążyłam się przyzwyczaić - każda uczestniczka starała się zaprezentować swoją obecność, silny charakter i czasem zbyt uszczypliwy dowcip. Często kosztem samej prezentacji. Nie dawałam jednak za wygraną. Wystarczyło trochę mniej się uśmiechać, dzielić się osobistymi przeżyciami, bardziej szczegółowo podpierać teorie faktami wyjętymi z własnego życia, przyjemnym uśmiechem ignorować krytyczne i mało konstruktywne uwagi. Ku mojej wielkiej uldze wszystko skończyło się na rytmicznym przytakiwaniu i bardzo miłych słowach po zakończeniu przemowy. 

Nigdy nie pomyślałabym, że to właśnie widownia składająca się z kobiet może wywołać u mnie tego rodzaju emocje: uczucie zahukania, niepewności, wyobcowania. Ale tak to już chyba niestety jest między nami kobietami...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...