Weekend 2006.10.20
Seoul Forest znajduje się w samym centrum miasta na jednej z głównych linii metra. W związku z powyższym nie oczekiwałam zbyt wiele, kiedy zaprosił mnie na rowery.
Miło zostałam jednak zaskoczona. To był niesamowity dzień pełen późnoletniego słońca, natury i niewinnego szczęscia. Z dala od zgiełku i niepokoju dnia codziennego. Dzień w pełni spełniony...
Najpierw zajechaliśmy nad zapomniane jeziorko, nad którym leniwie wypoczywały lilie...



... trawy przyjemnie szumiały nie ograniczane kategorycznymi nożycami ogrodnika...


...a zwierzątka przygotowywały sobie właśnie obiad^^. W różnego rodzaju sposób...



Po drodze napotkaliśmy też uroczą rodzinę...



Wszystko zależy od punktu widzenia. Czasem (jeżeli nie zawsze) warto spojrzeć na rzeczy z drugiej strony...


Niektórzy zamiast niewinnego szczęścia wybierają zgiełk i niepokój dnia codziennego nawet w tak uroczym zakątku...


W końcu sam fotograf przyłapany zostaje na swoim podglądaniu...

Zachód nad Han River. Tuż obok Seoul Forest...


