„W Seulu funkcjonuje kilka wielkich szpitali. Najlepsze to placówki uniwersyteckie,
z których każda przoduje w jakiejś konkretnej dziedzinie medycyny. Podobnie jak
same uniwersytety, szpitale te to bezustannie rozprzestrzeniające się monstra
gmaszysk, które swoją przytłaczającą strukturą i rozmiarem konfundują co poważniej
chorych pacjentów. Wrażenie matni, kolejki i dosyć taśmowe podejście do
zabiegów (wszystko załatwia się w trybie beztchowym „ppalli, ppalli” – „szybko, szybko”) odstraszają tych o słabszych nerwach. Ze szpitalami
ogólnymi konkurują więc małe, specjalistyczne kliniki (ginekologia, dentystyka,
dermatologia, kosmetyka plastyczna, choroby wewnętrzne, ortopedia, itd.),
niekoniecznie droższe, usytuowane zazwyczaj na jednym lub dwóch piętrach ponuro
wyglądających, kwadratowych budynków. Znajdzie się tam miejsce na przytulną
recepcję, gabinet przyjęć, salkę operacyjną i kilka pokoi z łóżkami. Wszystkie
potrzebne badania specjalistyczne, jak na przykład rezonans magnetyczny lub zdjęcia
rentgenowskie, wykonuje się jednak w szpitalach ogólnych. Tam też odwozi się
pacjenta w przypadku komplikacji. Wśród tego najbardziej zelektronizowanego i
internetowo najaktywniejszego społeczeństwa na świecie opinie o klinikach
rozchodzą się z porażającą szybkością błyskawicy. Wybór kilku najbardziej rekomendowanych jest dosyć
prosty” (...)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opieka medyczna w Korei. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opieka medyczna w Korei. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)